Designer: Joomla 3.2 Templates

„CHWALCIE ŁĄKI UMAJONE…CHWALCIE CIENISTE GAIKI...”

 

  

 Ten piękny wiosenny miesiąc, kojarzy się ludziom wierzącym w Polsce z nabożeństwami maryjnymi. Już sam miesiąc jest wyjątkowy. Świat w maju wydaje się jakiś piękniejszy i bardziej przyjazny człowiekowi. Pojawiająca się zieleń, rozkwitające pierwsze kwiaty, wzbudzają w nas trudny do opisania zachwyt a cała budząca się po długim, zimowym śnie przyroda, pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Większości z nas maj kojarzy się też z tzw. „majówką” czyli dłuższym weekendem, dłuższymi wyjazdami za miasto lub też wiejskimi zabawami pod gołym niebem. Coraz mniej rodaków pamięta, że „majówka” to przede wszystkim nabożeństwo majowe ku czci Matki Bożej, odprawiane w Kościele Katolickim właśnie w tym miesiącu.

Jeszcze nie tak dawno temu przejeżdżając przez polskie wioski, można było spotkać modlących się Polaków, licznie zgromadzonych przy przydrożnych krzyżach i kapliczkach. Napawa radością fakt, że w niektórych regionach naszego kraju zwyczaj ten jest pielęgnowany również obecnie.

Podczas tych szczególnych nabożeństw pod gołym niebem, śpiewa się Litanię Loretańską i modlitwę: Pod Twoją obronę a także piękne, polskie pieśni maryjne. Jeśli „majówka” odbywa się w kościele, kapłan na zakończenie nabożeństwa udziela wiernym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. W naszej bazylice katedralnej nabożeństwo zwykle kończymy urokliwą pieśnią: „Chwalcie łąki umajone…”

Początki nabożeństw majowych w Polsce sięgają XIX wieku jednak ich rodowodu trzeba szukać znacznie wcześniej. Już w V wieku wierni kościołów wschodnich gromadzili się, by śpiewać na cześć Matki Bożej. Polskie nabożeństwa majowe zmieniły w pewien sposób nasze wyobrażenie o modlitwie. Uświadomiły bowiem wiernym, że nie tylko kościół może być miejscem modlitwy. Z nadejściem wiosny kwiatami, kolorowymi wstążkami i kokardami przyozdabiano przydrożne krzyże i kapliczki. Te, które wymagały odnowienia pokrywano nową farbą. Niestety z upływem lat, w nabożeństwach które niegdyś ściągały mnóstwo dorosłych i dzieci, uczestniczy coraz mniej osób. Nie tylko przy krzyżach i kapliczkach, ale również w kościołach. Smutne to tym bardziej, że uczestnicząc w majowych nabożeństwach wyrażamy naszą miłość do Matki Najświętszej, która jest przecież nam Polakom tak szczególnie bliska.

Udział w „majowym” jest wyrazem naszej wiary i wdzięczności, bo to dzięki Jej wstawiennictwu przetrwaliśmy tak wiele burz dziejowych, dotykających w przeszłości naszą ojczyznę. Szczególnie wtedy, gdy czuliśmy się zagrożeni zwracaliśmy się do Maryi o wstawiennictwo u Jej Syna. Historia pokazuje, że Matka Najświętsza nigdy tego naszego wzywania nie pozostawiła bez odpowiedzi. Nie opuściła narodu, który sobie wyjątkowo upodobała. Wiele razy podczas swoich objawień dawała do zrozumienia, że Polska jest Jej krajem umiłowanym. Częściej bywało tak, że to Polacy szybko zapominali, komu zawdzięczają poprawę swojej sytuacji.  

Istotą nabożeństw majowych  jest śpiew Litanii Loretańskiej, czyli powtarzanych wezwań skierowanych do Maryi, którym towarzyszy odpowiedź: módl się za nami. Wspomniana modlitwa powstała prawdopodobnie we Francji już w XII wieku ale dopiero papież Sykstus V w XVI wieku zatwierdził ją jako oficjalną modlitwę Kościoła. Dlatego jedynie do Stolicy Apostolskiej należy prawo włączania nowych wezwań do już istniejących w tekście tej modlitwy.

Nazwę "Loretańska" zawdzięcza miejscowości Loreto we Włoszech, gdzie ma znajdować się dom Matki Bożej, przewieziony w XIII wieku z Ziemi Świętej do Europy przez krzyżowców, wypartych z terenów Palestyny. Współczesne badania potwierdzają, że do grotyZwiastowania w Nazarecie domurowane było pomieszczenie mieszkalne, stanowiące z grotą jedną całość. To właśnie kamienie tej części domu przypłynęły statkiem do Włoch, w obawie przed islamską profanacją i zniszczeniem. A ponieważ we wspomnianym włoskim sanktuarium ta forma modlitwy była szczególnie propagowana, przyjęła się nazwa: „loretańska”. W tradycyjnej wersji litanii wymieniane jest kolejno 51 tytułów Matki Bożej. Zwróćmy szczególną  uwagę na wezwania ostatnio dodane. Sługa Boży Stefan kard. Wyszyński, Prymas Polski w imieniu 70 naszych biskupów 16 września 1964r. podczas trzeciej sesji Soboru Watykańskiego II, wygłosił przemówienie uzasadniające konieczność ogłoszenia Maryi Matką Kościoła. Powoływał się przy tym na trudne doświadczenia naszego narodu, dla którego Matka Chrystusowa zawsze była ratunkiem, pomocą i zwycięstwem. Biskupi polscy zabiegali również o to, aby nauka o Matce Najświętszej została włączona do Konstytucji Dogmatycznej o Kościele, gdyż to podkreśla Jej szczególną godność  i czynną obecność w misterium Chrystusa i Kościoła. W 1968 r. bł. Paweł VI na zakończenie sesji soborowej ogłosił Maryję Matką Kościoła i dał temu wyraz w Wyznaniu Wiary tzw. Credo Pawłowym. Dodano wówczas do Litanii Loretańskiej kolejne wezwanie: "Matko Kościoła, módl się za nami". Natomiast w święto Świętej Rodziny z Nazaretu, 31 grudnia 1995r. Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zezwoliła na dołączenie do Litanii Loretańskiej wezwania: „Królowo Rodzin”. W uzasadnieniu podano, że w związku z Międzynarodowym Rokiem Rodziny, napływały do Stolicy Apostolskiej liczne prośby, aby wierni mogli wzywać w litanii Maryję jako Królową i opiekunkę chrześcijańskich rodzin. List ten odwoływał się również do licznych dokumentów i częstych wypowiedzi św. Jana Pawła II na temat rodziny i roli Maryi w życiu Świętej Rodziny z Nazaretu.

W polskiej wersji mamy aktualnie 53 wezwania. Ten „rodzimy dodatek” to jakby echo mickiewiczowskiej Inwokacji z Pana Tadeusza: „Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie”. Po zatwierdzeniu liturgicznej uroczystości NMP Królowej Polski - 12 października 1923 r. - do litanii dołączono wezwanie "Królowo Korony Polskiej", które po II Wojnie Światowej zmieniono na: "Królowo Polski". A ponieważ Ostra Brama w Wilnie, obok Jasnej Góry w Częstochowie zawsze była sanktuarium szczególnym dla wszystkich Polaków, szczególnie tych, którzy na skutek nowego podziału granic musieli opuścić Kresy - 8 maja 2014r. - na prośbę ówczesnego przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski, abp Józefa Michalika, Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zezwoliła na dodanie wezwania: „Matko Miłosierdzia”.

Zechciejmy wygospodarować trochę czasu w tym pięknym miesiącu, na spotkanie z Matką Najświętszą, która jest nam Polakom jest tak bardzo bliska. Pielęgnujmy piękne, polskie tradycje i przekażmy je następnemu pokoleniu. W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich, prośmy Królową Polski, by wstawiała się za naszą ojczyzną u  swojego Jedynego Syna.

ks. Proboszcz

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Friday the 20th. Parafia Katedralna Wniebowzięcia NMP w Sosnowcu.